Zasady
Naturalny instynkt do łamania zasad
Kiedy cokolwiek stanowi wymuszoną zasadę, zawsze próbujecie to obejść. Na przykład, zawsze przekraczacie prędkość, kiedy nie widzicie policjantów.
Krótka opowieść:
Policjant zatrzymał samochód na autostradzie za przekroczenie prędkości. Kiedy poprosił o prawo jazdy, kierowca odparł, 'Ale oficerze, chciałem tylko utrzymać bezpieczną odległość pomiędzy moim samochodem a samochodem z tyłu!'
Kiedy ślepo przestrzegacie zasad, nie rozumiejąc ich ducha, tak się dzieje – jedynie czekacie na wymówkę, aby je złamać.
Szczerze sobie odpowiedzcie: gdyby nie było zasad, autorytetów pilnujących, co robilibyście, czy bylibyście tą samą osobą, którą jesteście teraz? Czy robilibyście rzeczy w ten sam sposób jak teraz? Jeśli wasza odpowiedź brzmi 'nie', miejcie jasność, iż zasada pochodzi z waszego sumienia, nie z waszej świadomości. Nie zintegrowaliście ducha zasady lub nie zgadzacie się z zasadą. To jest powód, dlaczego nie robicie rzeczy w naturalny, dla was, sposób.
Ekscytacja 'nie'
Możecie zobaczyć, kiedy powiecie dziecku, aby czegoś nie robiło, będzie je wtedy najbardziej nęciło, aby to zrobić. Dopóki nic nie wspominacie o robieniu lub nierobieniu tego, mogą one nawet nie zaprzątać sobie tym głowy. Lecz w momencie, gdy powiecie im, aby czegoś nie robiły, będą próbować to zrobić.
Krótka opowieść:
Pewien człowiek powiedział, 'Znalazłem trzy sposoby, na robienie rzeczy.' Jego przyjaciel spytał, 'Jakie to są te trzy sposoby?'
Człowiek odpowiedział, 'Pierwszy, zrobić to samemu. Drugi, wynająć kogoś, aby to zrobił. Trzeci, powiedzieć swoim dzieciom, aby tego nie robiły. To wszystko, i będzie zrobione!'
Faktycznie, jest smaczek, dreszczyk w robieniu tego, czego się nie powinno. W większości przypadków, tworzycie natychmiastowe pragnienie zrobienia czegoś, jeśli proszono was, aby tego nie robić. Czujecie rodzaj radości lub satysfakcji, robiąc to. Jest to zwyczajna tendencja w każdej ludzkiej istocie.
Krótka opowieść:
Pewnego razu sprzedawca bardzo się starał zwiększyć swoją sprzedaż. Próbował różnych opcji – przeceny, chwytliwe reklamy, lepsza obsługa klienta. Nic nie działało. Wtedy, pewnego dnia, powiesił czarną kurtynę w oknie swego sklepu i wyciął w niej niewielką dziurkę. Pod dziurą umieścił tabliczkę, 'Zaglądanie bezwzględnie zabronione.'
Od tego dnia, widział tłumy zbierające się w jego sklepie, każdy ciekawy, aby zajrzeć przez dziurę, aby zobaczyć, co tam jest! Jego sprzedaż automatycznie wzrosła, ponieważ teraz ludzie rzeczywiście widzieli różnorodność produktów spożywczych w jego sklepie.
Kiedy mówią wam, aby czegoś nie robić, naturalną ludzką tendencją jest zrobienie właśnie tego.
Jako nastolatki, kiedy mówicie 'nie' waszym rodzicom, czujecie, iż udowodniliście, iż jesteście niezależni. Kiedy mówicie 'nie', czujecie, iż udowodniliście, iż jesteście kimś wyjątkowym, kimś innym. Tak długo, jak mówicie 'tak', czujecie, iż jesteście jedynie dziećmi. Kiedy zaczniecie mówić 'nie', czujecie, iż staliście się dorośli.
Czujecie, iż jesteście mężczyznami, tylko kiedy mówicie 'nie' swemu ojcu. Do tego czasu, czujecie, iż jesteście dziećmi. Tylko dlatego, aby udowodnić, iż jesteście mężczyznami, zaczynacie mówić 'nie' do swego ojca. To jest podstawowa psychologia. Kiedy mówicie 'nie', wydaje wam się, iż jesteście kimś, do tego czasu uważacie, iż jesteście nikim. Zatem, proszę, miejcie jasność, cokolwiek mówicie, wasz dorastający syn i tak powie 'nie', ponieważ chce być kimś.
Martwe zasady a Żywa inteligencja
W biegu czasu, wiele przepisów, które wcześniej miały znaczenie, stały się ślepymi zasadami – bez żadnego znaczenia.
W Bharat, w czasach przed wynalezieniem elektryczności, krawiec szył ręcznie igłą z pomocą ciemnych latarni. Zatem ubrania nie były szyte po zmierzchu, ponieważ szycie przy ciemnym świetle świeczki lub latarni nadwyrężały oczy. Przez co praca zawsze wykonywana była w godzinach słonecznych.
Lecz nawet teraz w Bharat, starsi ludzie będą mówić, 'Nie dobrze jest szyć po zmierzchu!' Powód szycia w nocy już nie istnieje! Elektryczność i jasne światła tam są. Lecz stało się to rytuałem dla nich, w oderwaniu od pierwotnego powodu.
Krótka opowieść:
Pewnego razu przeprowadzano wywiad ze spadochroniarzem w telewizji. Prezenter powiedział, 'Twoje życie musi być naprawdę pełne przygód.'
Spadochroniarz odpowiedział, 'Tak, ma swoje straszne momenty.'
Prezenter spytał, 'Jakie jest najbardziej straszliwe doświadczenie w twoim życiu?'
Spadochroniarz odparł, 'Kiedy szedłem trawnikiem koło domu a napis brzmiał, 'Trzymać się z dala od trawy!'
Kiedy nie posiadacie odpowiedniej inteligencji lub zrozumienia, rzeczy stają się martwymi zasadami w waszym życiu.
Kiedy macie zrozumienie, każda prawidłowa zasada może stać się przyjazną techniką, aby żyć szczęśliwie. Zasady i rytuały są właściwie technikami do waszego oświecenia. Kiedy mówię oświecenia, mam na myśli błogie życie pełne przejrzystości. Oczywiście, jeśli przestrzegane wnikliwie, prowadzą do ostatecznego stanu oświecenia.
Krótka opowieść:
Pracownik kolejowy zgłosił morderstwo w pociągu, 'Morderca wszedł do przedziału, dźgnął ofiarę wielokrotnie. Następnie wyszedł z pociągu przez drzwi naprzeciw, skacząc na tory – łamiąc przepisy kolejowe.'
Kiedy nie macie prawidłowego zrozumienia, nie złapiecie sedna i będziecie działać w głupi sposób. Kiedy macie prawidłowe zrozumienie, będziecie rozumieć, iż każda zasada została wymyślona dla was i innych dookoła was, tylko po to, abyście żyli szczęśliwie i błogo.
Kiedy duch zasady jest zrozumiany, nie będzie żadnego problemu, aby ją przestrzegać. Wchodząc w ton z zasadą, w waszych czynach będzie jedynie poezja; będzie jedynie błogie oddanie. Lecz jeśli duch jest niezrozumiany, wszystko jest nie tak. Życie będzie się wydawało nudne i martwe.
Weźmy na przykład medytację. Medytacja sama w sobie, wykonywana jest, aby wejść do wnętrza siebie, niezależnie od hałasu i sytuacji świata zewnętrznego. Widziałem, iż niektórzy ludzie, zanim zaczną medytację, najpierw próbują stworzyć ciszę na zewnątrz. Będą chodzić i mówić wszystkim, aby byli cicho. Będą praktycznie przeszkadzać innym w ich normalnych czynnościach, jedynie dlatego, iż zamierzają medytować.
Jedynie, kiedy duch jest niezrozumiany, rzeczy stają się martwymi rytuałami. Nie rozumiecie i tworzycie kłopoty!
Wszystkie zasady i przepisy zostały stworzone dla harmonijnego życia ze zrozumieniem, iż ty mnie nie zabijesz i ja ciebie nie zabiję, oraz oboje będziemy żyć szczęśliwie. To jest podstawowe ich rozumienie. Jednak z biegiem czasu, stały się one prawami.
Wszystkie zasady i przepisy zostały stworzone dla harmonijnego i szczęśliwego życia, lecz w momencie przyswojenia zasad bez ich zrozumienia, tworzycie poczucie winy. Tak długo, jak przestrzegacie zasad ze zrozumieniem, będziecie szczęśliwi. Kiedy zaczynacie reagować na słowa zamiast na sedno, ducha, zaczniecie tworzyć winę.
Kiedy chcecie uciec od prawa, co robicie? Trzymacie się słów tego prawa, a zapominacie o jego duchu. Następnie w sposób legalny pracujecie ze słowami i uciekacie od prawa. Kiedy łapiecie się słów, stajecie się biurokratami i nie rozumiecie sedna. Jedynie, kiedy złapiecie ducha, możecie być inteligentnymi istotami bez poczucia winy.
Użyteczna wina
Jest pewne poczucie winy, które jest dla was użyteczne, poczucie winy, które się inteligentnie ściga, może spowodować wasz krok w przód w życiu. To jest tak: kiedy widzicie, iż macie potencjał, aby coś zrobić, kiedy czujecie, iż macie tak dużo potencjału, którego w ogóle nie wykorzystujecie, wtedy, jeśli jesteście inteligentni, wina się w was pojawi. Ta wina może być bodźcem, abyście zaczęli działać, aby wykorzystać wasz cały potencjał.
Czasami widzimy stan rzeczy dookoła nas i wiemy, w zaułku naszego umysłu, iż możemy pomóc, aby zupełnie zmienić sytuację. Lecz, albo z powodu lenistwa, albo ze strach przed konfrontacją, lub z powodu strachu wzięcia odpowiedzialności, pozostajemy cicho i obserwujemy. Ten typ sytuacji może spowodować w nas głęboką winę. Ta wina jest znacząca. Jeśli podejmiemy kroki, aby naprawić sytuację, przez robienie tego, co czujemy, że powinniśmy, wtedy wina zniknie a my ruszymy do przodu.
Ten typ poczucia winy ma zdolność do inspiracji, abyście podejmowali działania, jakie należy wykonać. Z powodu samej jej natury, nie można tej winy długo w sobie nosić. Trzeba ją wykorzenić. Sposobem na to jest zrobienie tego, co należy zrobić. Gdy już będzie to zrobione, wina również zniknie. Tak długo, jak chcecie nosić tę winę w sobie nie podejmując działania, tak długo będziecie z jej powodu cierpieć. To jest ta prosta logika tej winy.
Inna manifestacja tej winy ujawnia się, kiedy czujecie, iż wasze ego wychodzi na powierzchnię w pewnych sytuacjach, a wy nie potraficie nic na to poradzić. Kiedy czujecie wasze ego, lecz nie możecie go kontrolować, ta wina się w was pojawia. Ta wina również jest dobra, ponieważ jest ona znakiem, głębokiej świadomości istnienia waszego ego. Ułatwia ona wam podjęcie szczerych działań, aby wyeliminować to ego.
Wina może powodować fizyczne choroby
Wina jest pewnym zabójcą inteligencji. Według mnie, wina jest największym zabójcą inteligencji. Ona nigdy nie pozwoli wam na ruch do przodu w waszym życiu.
Pewnego razu jedna z naszych wielbicielek miała nowotwór u podstawy rdzenia kręgowego. Przez dwadzieścia lat cierpiała z powodu tego nowotworu. Przyszła do mnie z skarżąc się, 'Proszę pomóż mi, wylecz mnie. Cierpię z tym nowotworem przez tak wiele lat. Przeszłam operację, lecz znów się pojawił.'
Zacząłem rozmawiać z nią powoli, aby odnaleźć źródło problemu. Zadałem jej kilka pytań, po których wreszcie otworzyła się i zaczęła płakać. Spytałem się jej, 'Czy masz jakąkolwiek winę związaną z twoją energią seksualną?' Powoli otworzyła się.
Powiedziała, iż była fizycznie wykorzystywana, kiedy była bardzo młoda. Jedna osoba z jej bliskiej rodziny wykorzystywała ją przez wiele lat. Ta wina w niej pozostała. Powiedziała, 'Zaczęłam nienawidzić tej części mego ciała. Zaczęłam czuć, iż ta część ciała nie powinna we mnie istnieć. Czułam, iż ta część ciała nie była moją istotą. Moja nienawiść do tamtej osoby skierowałam na swoje własne ciało.'
Jej nienawiść była tak wielka. Kontynuowałem rozmowę z nią. Powoli otwierała się coraz bardziej. Kiedy wyciągnęła winę na zewnątrz, pozbyła się jej. Psychologicznie została wyleczona.
Dałem jej niewielką technikę medytacji, aby medytowała nad tym obszarem. Powiedziałem jej, 'Wyrażaj gniew w kierunku tamtego mężczyzny. Szlochaj, krzycz, płacz, bij. Zamknij drzwi, weź poduszkę, wyobraź sobie, iż to jest on i wyrażaj na niej złość. Usiądź po tym cicho i czuj, iż ta część ciała jest twoja. Czuj miłość w kierunku tej części ciała.'
Zdziwilibyście się, lecz w ciągu tylko dziesięciu dni rak zniknął! Nigdy więcej się nie pojawił.
Większość naszych dolegliwości są spowodowane psychologicznymi zaburzeniami, gdzie wina gra główną rolę.
W większości przypadków, przepływ naszej energii jest blokowany z powodu winy. Jeśli spojrzycie głębiej, gdziekolwiek nie możecie wykonać ruchu, gdziekolwiek nie możecie podjąć decyzji, gdziekolwiek boicie się, będzie się tam czaić wina.
Akceptacja – piękna droga na zewnątrz
Akceptacja jest pięknym narzędziem, aby uwolnić siebie od przeskakiwaniem pomiędzy przeszłością a przyszłością. Z akceptacją, wpadacie prosto do teraźniejszości. Pierwszą rzeczą jest zaakceptować wszystkie wydarzenia świata zewnętrznego i wszystkie wydarzenia świata wewnętrznego. Jakiekolwiek macie problemy w świecie zewnętrznym oraz jakiekolwiek problemy macie w świecie wewnętrznym, po prostu akceptujcie je całkowicie. Podsumujcie to doświadczyliście, jako problemy i zaakceptujcie to całkowicie.
Zaakceptujcie wszelką winę, wszystkie pomyłki i wszystkie niepowodzenia. Nawet, jeśli nie możecie zaakceptować, zaakceptujcie to, iż nie możecie zaakceptować. Wtedy się odprężycie i wina zniknie z waszego umysłu.
Spróbujcie tego niewielkiego eksperymentu:
Po prostu zrelaksujcie się przez trzy dni z całkowitą akceptacją. Jeśli zrelaksujecie się przez trzy dni bez angażowania się w świat zewnętrzny i świat wewnętrzny, czy stracicie cały swój majątek? Z pewnością nie! Zatem nie ma problemu. Przez trzy dni nie stracicie niczego. Zatem, dlaczego nie spróbować? Tylko przez trzy dni, szczerze, całkowicie, akceptując wszystko w waszym życiu na sto procent!
Jeśli nie jesteście w stanie zaakceptować na sto procent, to zaakceptujcie to, iż nie możecie zaakceptować na sto procent. Nawet zaakceptowanie 'Nie jestem w stanie zaakceptować siebie w świecie wewnętrznym i świecie zewnętrznym' umożliwi wam zaprzestanie przeskakiwania pomiędzy przeszłością a przyszłością. W momencie, którym zrozumiecie, 'Nie umiem uwolnić siebie od targania emocjami pragnienia i strachu, nie umiem zaakceptować mojej rzeczywistości,' samo to zrozumienie zacznie wam pomagać.
Jeśli możecie wejść do chwili obecnej, relaksując się od rzeczy świata zewnętrznego i świata wewnętrznego, w ciągu trzech dni będziecie mieli obraz: Czym jest życie? Co oznacza żyć w chwili obecnej? Jeśli się to wam przydarzy, doświadczycie takiej ekstazy, tak innej przestrzeni, tak innego życia, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyliście.
Żyliście, bazując na waszej filozofii przez, może, poprzednie trzydzieści lat. Tylko na trzy dni, nie próbujcie zmieniać niczego w świecie zewnętrznym. Zobaczycie, iż kiedy eksperymentujecie z taki wspaniałymi technikami, uczynią one cuda dla waszej istoty. Zaczną wielki proces alchemii w waszej istocie. Jeśli nie potraficie być szczerzy, akceptujcie to, iż nie potraficie być szczerzy. Nawet ta szczerość wystarcza. Zaczniecie dostrzegać w sobie inną przestrzeń.