Świat jawy a Świat snu
Jeszcze jedna rzecz: kiedy wejdziecie w stan snu i zaczniecie śnić, cały świat, w którym żyjecie teraz staje się czarnobiały, ponieważ jesteście w świecie snu. Zapominacie o tym całym świecie stanu jawy, a świat snu staje się bardzo realny i widziany w multikolorze. Jeśli wyjdziecie z tego snu, ten cały świat, w którym się budzicie, ponownie jest widziany w czterech wymiarach. 4D.
Teraz, kiedy jesteście w tym fizycznym ciele w stanie jawy, doświadczacie ten świat, jako 4D, w multikolorze. Kiedy jesteście w stanie snu, doświadczacie tamten świat w 4D. Zatem, kiedy jesteście tutaj, świat snu staje się czarnobiały, a ten świat staje się 4D, a kiedy jesteście tam, sen staje się 4D, a ten świat staje się czarnobiały.
W ten sam sposób, kiedy odejdziecie od ciała fizycznego do ciała pranicznego w momencie śmierci, cały ten fizyczny świat staje się nierzeczywisty i widziany czarnobiało. Wszystkie wasze osiągnięcia, wasza duma, wasz wysiłek, wasze smutki, wasze radości, wszystko nie będzie mieć żadnego znaczenia i będzie wyglądać czarnobiało. Będziecie się zastanawiać, 'Czemu wykonałem całą tę pracę? Dlaczego myślałem o tym wszystkim, jako o podstawie mojego życia?'
Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego tak się dzieje. Kiedy jesteście żywi, inwestujecie w waszą osobowość. Budujecie waszą osobowość bazując na kilku filarach – pieniądze, dobre imię i sława, związki, duma posiadania dużej społeczności, krąg wsparcia, itd.
Kiedy przemieścicie się z ciała fizycznego, wszystkie te filary, cała ta podstawa zostaje całkowicie poruszona. Nie możecie już podpisywać się pod swoimi czekami. Wasz podpis nie jest akceptowany. Wasz stan konta nie ma z wami związku. Nie możecie wykonywać operacji na koncie. Wasz samochód nie będzie wam potrzebny. Co najwyżej, jedynie ambulans może być przydatny!
Jedynie świadome spojrzenie może z wami podążać. Cokolwiek było podstawą waszej istoty będzie poruszone. Kiedy podstawa jest poruszona, naturalnie nie będziecie się mieli czego trzymać.
Obecnie, ten cały świat jawi się jako 4D. Cała ta rozmowa o duchowości, medytacji, rozwoju wewnętrznej istoty, świadomości, itp. będzie wydawać się czarnobiałe. Z tego powodu, kiedy namawiam ludzi na medytację, mówią mi, 'Nie mam czasu medytować. Niech skończę całą moją pracę, wtedy zacznę. Mam jeszcze kilka lat, aby zacząć o tym myśleć.'
Miejcie jasność, nigdy nie mówcie, 'Nie mam czasu medytować.' Bądźcie względem siebie szczerzy i powiedzcie, 'Nie czuję, iż jest to obecnie ważne w moim życiu.' Jeśli nie jesteście gotowi, aby medytować i mówicie, 'Myślę, iż medytacja nie jest obecnie tak ważna w moim życiu,' wtedy jesteście szczerzy. Lecz jeśli mówicie, 'Nie mam czasu,' wtedy jedynie okłamujecie siebie. Każdy ma te same 24 godziny do wykorzystania na to, co czuje, iż powinien. To nie jest tak, iż tych kilkoro, którzy medytują, nie mają pracy. Jest to jedynie kwestia priorytetów, czego naprawdę chcecie w waszym życiu. Jeśli duchowość i medytacja wygląda czarnobiało dla was obecnie, nie będziecie poświęcać swojej energii w tym obszarze, to wszystko.
Widzicie, obecnie jesteśmy w dwóch wymiarach, świecie materialnym i duchowości. Obecnie, to co się dzieje, to niezależnie na jak wielu filarach jest zbudowana nasza osobowość i życie, wszystkie te filary bazują na świecie materialnym, który wydaje się być 4D. Żaden filar nie bazuje na świadomości lub naszej wewnętrznej przestrzeni. Cała nasza osobowość jest zbudowana w oparciu o przestrzeń wewnętrzną – nasze dobre imię i sława, to co społeczeństwo o nas mówi, itp. Jeśli opinia każdego o nas jest taki, iż jesteśmy wielcy, myślimy, że jesteśmy wielcy. Jeśli każdy mówi, 'Jesteś bezużyteczny', zaczynamy popadać w depresję.
Dzieje się tak, ponieważ nawet jeden filar naszej budowy, naszego wewnętrznego rdzenia lub naszej istoty, nie bazuje na duchowości. Cała struktura jest oparta o przestrzeń zewnętrzną. To jest powodem, iż kiedy te filary są poruszone przez kogokolwiek, zaczynam okropnie cierpieć. Jeśli mielibyśmy chociaż jeden filar bazujący na świadomości, możemy na nim polegać, stojąc prosto bez cierpienia. Jeśli zbudujemy przynajmniej jeden filar bazując na naszej przestrzeni wewnętrznej, ten filar będzie lśnił w 4D w czasie śmierci i pomoże opuścić pięknie nasze ciało.
Sztuka umierania
Jest piękne powiedzenie Zen, 'Nauka sztuki umierania jest prawdziwą i ostateczną wiedzą, jaką możemy nauczyć się w naszym życiu.'
Niewielka opowieść Zen:
Pewnego dnia, oświecony mistrz nagle oznajmił, iż zamierza umrzeć następnego dnia rano, około godziny szóstej. Oczywiście, oświeceni ludzie zawsze wiedzą o swojej śmierci. Mogą oznajmić wcześniej, kiedy umrą. On oznajmił, iż umrze około 6 godziny rano.
Jego uczniowie powiedzieli, 'Nie, nie, proszę poczekaj 2-3 godziny. Będzie za zimno wcześnie rano. Może poczekasz kilka godzin, abyśmy mogli przygotować się na ostatnie obrządki?' Mistrz zgodził się, i powiedział, iż odejdzie około 12 godziny. Dokładnie w południe, pożegnał ich wszystkich i opuścił ciało!
Pomyślna śmierć
Prawdziwa historia:
Wielki mistrz z Bharat, Paramahamsa Yogananda , przeniósł się do USA w 1920 roku i osiadł tam. To jak opuścił ciało jest bardzo interesujące. Do ostatniego momentu wykonywał swoje czynności udzielając dyskursów i programów.*
W dniu jego odejścia, był na bankiecie na cześć Hindu Ambasadora, Binay Ranjan Sen, będącego wtedy na wizycie w USA, w Los Angeles. Podczas konkluzji swego przemówienia, po prostu rozluźnił się w ciele i umarł.
Jego ciało nie psuło się przez więcej niż dwadzieścia dni. Żaden swąd rozkładu nie uchodził z jego martwego ciała. Jest piękny dopisek o jego śmierci w jego autobiografii, jako uzupełnienie. To było tak piękne doświadczenie. Nawet jego śmierć była dla niego pomyślna.
Rzeczywistość jest snem
Nie jesteście oczami. Oczy są jedynie narzędziem. Wielokrotnie możecie zobaczyć, wasze oczy mogą być otwarte, lecz wy nie widzicie, nie rejestrujecie scen, które obserwujecie.
Pamiętajcie jedynie, iż widzicie poprzez oczy. Jeśli patrzycie poprzez oczy, nagle zobaczycie, iż dostrzegacie wszystko. Nie jesteście dwiema 'dziurami' nazywanymi oczami. Jedynie widzicie poprzez dwie dziury nazywane oczami.
Jeśli czujecie, iż jesteście dwoma oczami, jesteście złapani w ego. W waszym śnie, tak długo, jak uwaga jest skierowana na przedmiot, będziecie kontynuować sen. Kiedy wasza uwaga jest skierowana w kierunku siebie – to jest, z obserwowanego na obserwatora, będziecie obudzeni.
W momencie, w którym zrozumiecie, iż jesteście czymś więcej niż oczy, wasza uwaga będzie skierowana na obserwatora. Wtedy zrozumiecie, iż ten świat jest zbudowany z tego samego, z czego zbudowany jest wasz świat snów.
Tak długo, jak myślicie, iż obserwujecie, cała uwaga jest skierowana na to, co obserwujecie. Nazywam to ego. Kiedy cofniecie się i zrozumiecie, iż obserwujecie poprzez oczy, cała uwaga będzie skierowana na obserwatora. Nazywam to niewinnością. Niewinność oznacza posiadanie jasnego zrozumienia, iż cokolwiek widzicie w świecie zewnętrznym, jest zbudowane z tego samego, z czego zbudowany jest wasz świat snów.
To są te kroki: najpierw zrozumienie idei, iż to, co widzicie jest snem. Następnie posiadanie szakti, energii do zmiany snu. Trzecia jest buddhi, inteligencja, aby wiedzieć, iż jest to sen, zatem nie ma potrzeby go zmieniać!