Zmartwienie – przekazywany spadek
Martwienie się jest niechcianym spadkiem przekazywanym od dziadków do rodziców, potem do dzieci. Dzieci są jak gąbki. Po prostu przyswajają język ciała i nastawienie rodziców. Rodzice nawet nie wiedzą, że to się dzieje. Na przykład, jeśli dziecko słyszy matkę powtarzającą konkretne zmartwienie cztery czy pięć razy, dziecko po prostu przyswaja nawyk. Dorasta powtarzając niepotrzebnie stwierdzenia, które są jednym z atrybutów martwienia się.
Ostatecznie wnosi zmartwienie ze sobą do małżeństwa a następnie oboje on i jego nowa żona muszą sobie z tym radzić, nawet, gdy początkowo była to sprawa matki. Następnie przekażą to swoim dzieciom, chyba, że przestaną to nazywać i nauczą się żyć z tym, co JEST.
Człowiek pchał wózek ze swoim dzieckiem. Dziecko krzyczało jak najgłośniej potrafiło. Przez cały czas człowiek cicho powtarzał, 'Bądź spokojny George. Nie krzycz. Wszystko będzie dobrze.'
Jego żona powiedziała mu, aby się zamknął.
Kobieta, która to obserwowała powiedziała do żony, 'Dlaczego jesteś taka niegrzeczna dla niego? Bardzo się stara, aby uciszyć syna!'
Żona spojrzała na kobietę z urazą, wskazała na męża i powiedziała, 'To on jest George.'
Gdy rodzice stale wyrażają zmartwienie, dzieci dorastają myśląc, iż życie toczy się jedynie przez zmartwienie! Zrozumcie, że życie toczy się nie przez nas, ale pomimo nas!
Problem w tym, że rodzice oczekują, że ich dzieci będą się martwić! Jeśli się nie martwią, mówią, że są beztroscy. Jest możliwe troszczyć się, nie martwiąc. Troska to działanie, martwienie się to gadanina. Nie ma pożytku z gadaniny. Gadanina to jakby próbować przekroczyć most, który się jeszcze nie pojawił.
Młody chłopiec odwoził swoją matkę do pobliskiej wioski. Zbliżali się do wioski, gdy przypomnieli sobie o konkretnym moście, który był bardzo stary i nieprzejezdny.
Matka stała się niespokojna i powiedziała, 'Nigdy nie przekroczę tego mostu samochodem.'
Syn rzekł, 'Zobaczmy jak będzie wyglądał, gdy do niego dojedziemy.'
Matka powiedziała, 'Jestem pewna, że most złamie się, gdy spróbujemy go przejechać.'
Syn odparł, 'Zobaczmy, jaki jest mocny. Nie przekroczymy go, nie sprawdzając go dokładnie.'
Matka powiedziała, 'Jeśli coś się stanie tobie lub mnie, twój ojciec nigdy mi tego nie wybaczy.' Cały czas tak mówiła, stając się coraz bardziej przygnębiona.
Wkrótce dotarli do miejsca gdzie stał most. Most został wymieniony na nowy!
Są dwie rzeczy do zrozumienia: chronologiczne planowanie oraz psychologiczne martwienie się. Chronologiczne planowanie jest potrzebne do ustalenia kolejności zadań lub projektów do ukończenia. Na przykład, decydujecie, 'Wstanę o szóstej rano, wykonam medytację, następnie wezmę prysznic o siódmej, i pojadę do biura na ósmą. Skończę pracę o piątej i wrócę do domu na szóstą po południu.'
Take planowanie jest zupełnie w porządku. Lecz zanim nadejdzie chwila na każde zadanie z listy, zaczynacie tworzyć zmartwienie na jego temat. Myślicie o 'za i przeciw' każdego, itp. To się nazywa psychologiczne martwienie się! Nie jest potrzebne. Chronologiczne planowanie jest dobre, ale psychologiczne zmartwienie nie potrzebne. To jak próba przekroczenia mostu, który jest daleko z przodu.
Tak wiele energii jest zużyte na martwienie się, z czego i tak nie ma pożytku. W opowieści, którą właśnie przedstawiłem, nie znaczy to, że syna nic nie obchodziło. Obchodziło, ale bez zmartwienia, to wszystko. Po co zastanawiać się nad mostem, zanim się do niego nie dojedzie?
Możecie wyczyścić dom, dywany i podłogi, ale co z przestrzenią w waszym domu? Ta przestrzeń to energia, która krąży przez wasz dom. Ona łapie wszystkie myśli, które promieniujecie. Ona ustanawia nastrój domu. Wasze zmartwienia spoczywają jak pajęczyna w przestrzeni waszego domu. Z tego powodu, gdy wchodzicie do domu, doświadczacie znanego wzorca zmartwienia. Wzorce pozostają w przestrzeni waszego domu, łapiąc was, gdy do niego wracacie. Zrozumcie, że wasze mentalne nastawienie zadomawia się w przestrzeni waszego domu.
Duży problem jest taki, że wy się przyzwyczajacie do waszych wzorców zmartwienia, kończąc jak wyspa, odcięta od dobrobytu kontynentu. Jesteście odcięci od dobrobytu Życia z powodu waszych zmartwień. Nie doświadczacie cudów Egzystencji, które się stale dzieją wokół was. Zapominacie doceniać i jedynie narzekacie. Zapominacie o śmiechu, a pamiętacie jedynie smutek. Zapominacie o błogości, a pamiętacie jedynie stres. Pamiętanie tych negatywnych rzeczy staje się waszym nawykiem.